Ten dzień zapamiętam na długo. Był początek majowego weekendu, większość moich znajomych wyruszyła poza stolicę, a ja postanowiłam spędzić trochę czasu w Warszawie. Zaczęłam od składania komody, którą kupiłam dzień wcześniej, potem sprzątanie mieszkania, nic szczególnego. Kiedy zadzwonił telefon i na monitorze zobaczyłam, że dzwoni mój kolega wiedziałam, że coś jest nie tak. Bo nie dzwoni od tak w wolny dzień. Coś na pewno musiało się stać.





