Urodziłeś/-aś się w latach 1980 – 1995? Prawdopodobnie nazywają Cię „tym nieznośnym” pokoleniem Y, które sporo oczekuje od pracodawcy, bywa wobec niego nielojalne, często zmienia pracę i pół życia spędza ze smartfonem w ręku.

A może jesteś przedstawicielem generacji X, czyli osobą urodzoną pomiędzy 65 a 79 rokiem, która wedle przyjętych założeń cechuje się dużym zaangażowaniem w pracę i przywiązaniem do firm?

O tym czym charakteryzują się poszczególne pokolenia napisano morze artykułów. Że pokolenie Y jest takie niedobre, a pokolenie X bardziej ceniło pracę.. I co to będzie, gdy na rynek pracy wejdzie pokolenie Z, które ma problem z funkcjonowaniem w świecie realnym? Generacjom, które funkcjonują na rynku pracy rzeczywiście poświęcamy sporo uwagi, nawet więcej – jako pracodawcy zastanawiamy się jak się przygotować do zderzenia z nowymi oczekiwaniami i wyzwaniami. Niekiedy idziemy dalej – tworzymy nieszablonowe oferty pracy, które mają przyciągnąć przedstawicieli konkretnego pokolenia, przebudowujemy proces rekrutacji tak, aby spełniał oczekiwania kandydatów. Jednak jak te wszystkie działania mają się do tego, że podczas rekrutacji po drugiej stronie stołu mamy po prostu człowieka z indywidualnym bagażem doświadczeń? Czy da się wrzucić go do worka z etykietą „Pokolenie Y”?

Jako rekruter wielokrotnie spotkałam się z sytuacją, że przedstawiciel pokolenia Y łamał przyjęte stereotypy i bardziej cenił sobie stabilność od rozwoju i fajerwerków w pracy. Podobnie przedstawiciele pokolenia X, którzy powinni być pracusiami z dziesięcioletnim stażem u jednego pracodawcy, w praktyce często zmieniali pracę jak rękawiczki i nie przejmowali się tym, jak jest to odbierane przez pracodawców. Pamiętaj, że to jaki jest Twój potencjalny pracownik zależy od wielu czynników. Od tego w jakich warunkach dorastał, jak kształtowały się jego wartości, jakie ma doświadczenia z pracodawcami, jaka jest jego sytuacja rodzinna.. Mogłabym wymienić jeszcze wiele elementów, a i tak nie wyczerpałabym wszystkich. Każdy z nas charakteryzuje się nieco odmiennym podejściem do pracy i nasze potrzeby także są różne. Zadaniem pracodawcy jest stworzenie takiej oferty, która przyciągnie pożądanych pracowników. Wrzucanie nas do jednego worka jest błędem. Owszem, wiedza o cechach poszczególnych pokoleń, które są lub będą obecne w pracy może nam się przydać, ale bardziej jako pewne ramy, założenia, o których warto pamiętać.

Czy praca z różnymi generacjami na rynku pracy jest wyzwaniem dla HR-u i pracodawców? Zapewne tak, jednak osoby na co dzień pracujące z kandydatami nie mogą mówić o przepaści międzypokoleniowej, bo obserwują kandydatów, sprawdzają ich oczekiwania i na bieżąco mogą dostosowywać ofertę do nowych potrzeb. Obszar narzędzi w HR także jest coraz obszerniejszy, bardziej urozmaicony i odpowiadający na potrzeby współczesnych czasów. Jako rekruterzy mamy niepowtarzalną okazję obcować z kandydatami, więc korzystajmy z tych doświadczeń i wiedzy!

Mój Ulubiony Czytelniku, co Ty sądzisz o pokoleniach na rynku pracy?

Udostępnij:
Ula Zając-Pałdyna
Autor wpisu: Ula Zając-Pałdyna
Założycielka HR na obcasach, właścicielka agencji doradztwa personalnego, prawniczka pisząca doktorat z zarządzania.