Trywialnym będzie, jeśli powiem, że media społecznościowe na dobre zagościły w polskich domach. Rzeczywiście jednak jest tak, że smartfony towarzyszą nam niemal w każdym momencie dnia i chętnie sprawdzamy co słychać na FB czy IG. Sama łapię się na tym, że niekiedy bezmyślnie przewijam kolejne posty, zamiast skupić się na tym, co dzieje się obok mnie. Skoro jednak socjale tak dobrze radzą sobie wśród internautów, nie powinno nas dziwić, że pracodawcy również się nimi zainteresowali. Powstało wśród naszych rodzimych pracodawców sporo fanpage’y na FB. Zaczęliśmy też coraz odważniej wykorzystywać Instagram do celów biznesowych. Osobiście bardzo mnie to cieszy, bo uważam, że społecznościówki są doskonałym narzędziem do budowania marki pracodawcy oraz nawiązywania bezpośredniego kontaktu z grupą docelową, czyli naszym potencjalnym pracownikiem bądź ambasadorem. I nie chodzi mi tu o ambasadorów, którzy zostali wybrani do pełnienia tej funkcji, a osoby, które śledzą nasze socjale, cenią sobie naszą komunikację, widzą wartość w przekazywanych informacjach i po prostu dobrze o nas mówią. Niezależnie od tego, czy chcą u nas pracować, czy też nie. 

Gdzie są nasi interesariusze?

Zanim jednak z zapałem przystąpimy do stworzenia swojego profilu w mediach społecznościowych powinniśmy się zastanowić, czy jest tam nasza grupa docelowa. Zadajmy sobie więc pytania: gdzie na co dzień bywają nasi interesariusze? Czy na FB, IG, a może na LinkedInie? Czy nasi interesariusze korzystają w ogóle z mediów społecznościowych? Jeśli okaże się, że nie, warto wtedy przemyśleć, czy jest sens tworzenia osobnego profilu/ fanpage’a. Zapewne w takiej sytuacji wystarczy profil ogólnofirmowy, w ramach którego możemy raz na jakiś czas dzielić się ciekawostkami z życia firmy.

Co chcemy osiągnąć?

Powinniśmy również zastanowić się, jaki jest cel naszych działań, słowem: co chcemy osiągnąć poprzez obecność w social mediach? Jeśli naszym celem jest samo stworzenie fanpage’a czy profilu na IG – szkoda zachodu. Szybko znudzi nam się publikowanie treści. Moim zdaniem treści zamieszczane w socialach powinny w pierwszej kolejności odpowiadać na pytania kandydatów. A przyznam szczerze – bardzo rzadko widzę tego typu treści zamieszczane przez pracodawców. Zwykle skupiają się oni na pokazywaniu życia firmowego, wspólnego świętowania sukcesów czy wydarzeń firmowych. Kandydaci mają dużo pytań, a większość z nich znajdziemy na forach i słynnym już GoWorku. Nie wszystkie kwestie jesteśmy w stanie poruszyć w ogłoszeniu o pracę czy na stronie Kariera, dlatego warto wykorzystać do tego nasze media społecznościowe.

Jeśli wiemy, że w socialach spotkamy naszą grupę docelową i wiemy, jaki efekt chcemy osiągnąć, warto zaznajomić się z możliwościami poszczególnych narzędzi. Inaczej bowiem wygląda profil firmy na FB, a inaczej na IG.

Instagram

W dzisiejszym poście chcę się skupić na Instagramie, który z jednej strony ma kilka ograniczeń, a z drugiej daje spore pole do kreatywności. W pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o wygląd naszego profilu, a więc uzupełnić:

  • Zdjęcie profilowe
  • Nazwę profilu
  • Stronę www
  • Tzw. BIO, czyli informacje o profilu.

Co istotne, nazwa profilu powinna wskazywać, jakie treści będą w jego ramach publikowane. Jeśli tworzymy osobny karierowy profil, może się on przykładowo nazywać: „Praca w (nazwa firmy)”, „Kariera w (nazwa firmy)”, „(nazwa firmy) kariera”. Firma Media Markt zdecydowała się na nazwanie swojego profilu „Ekipa Media Markt” i biorąc pod uwagę charakter publikowanych treści, nazwa jest świetna. Przy okazji tworzenia nazwy, warto pomyśleć o stworzeniu dedykowanego hashtagu, którym będą oznaczane posty nie tylko przez nas, ale także przez naszych pracowników. Hashtag warto umieścić w biogramie oraz posługiwać się nim podczas publikowania postów.

Miejsce na stronę www jest w zasadzie jedynym miejscem z aktywnym linkiem, gdyż w treści postów nie ma możliwości zamieszczenia przekierowania do zewnętrznej strony www. Jeśli więc publikujemy post, który chcemy opatrzyć aktywnym linkiem (np. do oferty pracy), napiszmy, że link jest zamieszczony w bio. Nasz czytelnik będzie wiedział, że powinien zajrzeć do informacji o naszym profilu. Oczywiście, publikując kolejne posty z linkami spowodujemy, że poprzednie nie będą już miały odnośników, ale takie jest ograniczenie IG.

Wypełniając biogram powinniśmy wiedzieć, że mamy jedynie 150 znaków do dyspozycji. Niezbyt dużo, prawda? Dlatego warto jak najlepiej wykorzystać to miejsce. Nie polecam tekstu w formie zdań, a raczej wypunktowania, emotikony. Dzięki temu nasz profil będzie przejrzysty.

Profil gotowy?

Warto zatem przejść do publikowania postów oraz tworzenia relacji. Pamiętaj przy tym o kilku zasadach:

  • Odpowiadaj poprzez publikacje na pytania kandydatów – przybliżaj kulisy rekrutacji, pokazuj, jak przygotować się do spotkania czy przesłania CV
  • Pokazuj, jak wygląda życie firmy „od kuchni”, pamiętaj przy tym, że nie kierujesz postów tylko i wyłącznie do swoich pracowników – unikaj więc niezrozumiałego żargonu oraz informacji, które mogą być przydatne jedynie dla pracowników
  • Angażuj, zapraszaj do dyskusji, wchodź w interakcje – odpowiadaj na pytania bądź uwagi obserwujących, nawet jeśli są niewygodne, twórz posty zachęcające do wypowiedzenia się
  • Oddawaj profil w ręce pracowników – oni doskonale wiedzą, co warto pokazać na zewnątrz, są skarbnicą wiedzy, mają swoje pasje oraz oddolne inicjatywy
  • Twórz relacje, czyli tzw. instastories – kiedyś wydawało mi się to niewyobrażalnym wyjściem poza strefę komfortu, dziś jest to moja codzienność; na pewno znajdziesz osoby, które z przyjemnością opowiedzą coś od siebie do telefonu, co zaciekawi Twoich odbiorców; relacje, które powinny być na stałe w profilu, zapisuj jako wyróżnione i opatruj je interesującą grafiką bądź zdjęciem
  • Nie od razu Rzym zbudowano – nie staraj się na siłę przyciągać obserwujących, nie zazdrość markom, które mają rzeszę fanów, oni też kiedyś zaczynali 🙂
  • Zarządzaj swoim profilem – nie pozwalaj na nieprawdziwe i obraźliwe komentarze, usuwaj je, jeśli uważasz, że nie powinny się znaleźć na profilu, blokuj osoby, które hejtują w sieci. Nie mam tu na myśli konstruktywnej krytyki, a nieprawdziwe, obraźliwe i mające na celu dyskredytację firmy czy jej pracowników komentarze.

Trochę się rozpisałam, ale moim celem było stworzenie krótkiego przewodnika po IG. Uwielbiam to narzędzie i uważam, że tkwi w nim ogromny potencjał dla pracodawców, który jest jeszcze nie dość dobrze wykorzystywany.

Na koniec kilka przykładów profili, które obserwuję oraz mój, któremu poświęcam najwięcej uwagi 🙂 Swój profil wybrałam dlatego, aby pokazać, jak można stworzyć bio.

Profil Budimexu jest takim, do którego nie ma się o co przyczepić – konsekwencja w wyglądzie, dobry opis, dedykowany hashtag, bezpośredni mail w sprawie rekrutacji, relacje wyróżnione – po prostu wow! Jest to przykład profilu, którym warto się inspirować.

Z profilem firmy Media Markt jestem od ich pierwszego postu. Brawa należą im się za konsekwencję w kolorystyce zdjęć oraz za naprawdę ciekawe i przyciągającym uwagę post oraz relacje wyróżnione, które pokazują życie w pracy i nie tylko.

Profil na IG

HR na obcasach


Profil na IG

Budimex


Profil na IG

Media Markt

Udostępnij:
Ula Zając-Pałdyna
Autor wpisu: Ula Zając-Pałdyna
Założycielka HR na obcasach, właścicielka agencji doradztwa personalnego, prawniczka pisząca doktorat z zarządzania.